Myśli nieuczesane o moim ogrodzie

Mój ogród to miejsce gdzie spędzam swój wolny czas - przewrotnie nazwałem go MOJE ARY

Wpisy

  • niedziela, 27 marca 2016
    • 13 - Bociany powracają

      Tak więc mamy już wiosnę. Dni stały się wyraźnie cieplejsze, nastąpiła zmiana czasu z zimowego na letni, mamy też święta wielkanocne. Ale najważniejszym elementem po którym można odczuć że nadeszła tak piękna pora roku, jest widok lecącego klucza bocianów, który pokazały się nad moim ogrodem.

      Trochę późno je zauważyłem i gdy uporałem się z włączeniem aparatu fotograficznego zdołałem zobaczyć ich końcową powietrzną kolumnę. Ale i tak widok był zachwycający.

      Gdy minął moment fascynacji przelatującymi ptakami, poczułem wewnętrzną radość z tego że udało mi się zobaczyć niezwykłe zjawisko, ale co ważniejsze - umieścić je w pamięci aparatu.

      Podziwiam te latające stworzenia, które lecąc w powietrzu parę tysięcy kilometrów potrafią utrzymać szyk w którym każdy zna swoje miejsce. Tam nie ma wywyższania się, nie ma przyspieszania, nie ma wreszcie samodzielnego oddalania się od grupy. Jest ustalony porządek który jakimś sposobem jest ściśle przestrzegany.

      Dlaczego ludzie nie mogą tak postępować, jak słabsze wydawałoby się ptaki? Przecież jesteśmy istotami rozumnymi, które potrafią myśleć i doskonale wiedzą kiedy robią coś dobrze, a kiedy źle?

      Chyba jest to pytanie bez odpowiedzi. Warto jednak zastanowić się nad nią.

      Ten mój dzisiejszy wpis ma trochę odcień filozoficzny, ale powodem są święta, które zmuszają mnie do refleksji na swoim postępowaniem, bo przecież zmartwychwstanie, to największa tajemnica ludzkości, której tak naprawdę to nikt nie jest tak naprawdę ludzkim rozumem objąć. I dlatego porównanie jej z lecącymi w zdyscyplinowanym  szyku bocianami, wydaje mi się jak najbardziej uzasadnione.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mojeary
      Czas publikacji:
      niedziela, 27 marca 2016 23:57
  • niedziela, 20 marca 2016
    • 12 - Zimowo - wiosenne porządki

      Wprawdzie jeszcze mamy zimę, ale wykorzystując słoneczne godziny i mając w perspektywie za dwa dni wiosnę, czas zabrać się za porządkowanie różnych rzeczy, które przez cały zimowy okres były schowane w altance. Mimo, że czas ten jest uznawany przez wszystkich za okres uśpienia, to jednak tak naprawdę zawsze jakieś drobne żyjątka się znajdą, które schowają się w stare ubrania, szmaty, koce. A takich "szmacianych rzeczy" każdy kto ma ogród i altankę jest bez liku.

      Dobrą rzeczą jest więc wyniesienie całego "majątku" i przewietrzenie go na świeżym powietrzu w powiewającym wietrze. Czynność ta nie tylko pozwala pozbyć się nieproszonych gości, ale również pozwala wyeliminować często niezbyt przyjemny dla nas zapach który powstaje z powodu braku dostępu do normalnego powietrza do szafek, regałów i innych schowków, w których te rzeczy przechowujemy.

      I w zasadzie powinno się wyda każdemu, że jest to czynność tak oczywista że powinien ją robić każdy dziąłkowiec czy ogrodnik. Ilu jednak ludzi nie zwraca na nią uwagi? Przebywając w wielu altankach spotykamy bardzo przykry zapach stęchlizny który wydobywa się nie wiadomo skąd.

      Jednym z przyczyn obecności tego zapachu mogą być nie wietrzone od lat stare dywany, koce, wykładziny i inne rzeczy których wymienienie zajęłoby tu na tej notce bardzo dużo miejsca. A wiedzmy jedno - rzeczy nieużywane zużywają się w podobnym tempie jak te których na co dzień używamy.

      Choć trudno w to uwierzyć - one także mają duszę i nie wiadomo dlaczego, gdy ich właściciel o nie dba, to one też potrafią mu się odwdzięczyś czy to ładnym wzrostem, czy jakąś inną funkcjonalnością. Gdy natomiast właściciel lekceważy ich coroczny przegląd i naraża się na straty, to wydają nie przyjemny zapach, nisczeją, rozlatują się.

      Nie bójmy się więc porządków, wietrzenia, okurzania itp. - to uczyni życie ogrodnika przyjemniejszym i pozwala wyeliminować to czego właściciel nie lubi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mojeary
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 marca 2016 23:54
  • niedziela, 13 marca 2016
    • 11 - Przybywajcie skrzydlaci przyjaciele

      Ponieważ za oknem codziennie słyszę śpiewające ptaki uznałem, iż czas najwyższy już nadszedł, by po zimowej przerwie powywieszać im domki na drzewach. Ptaki bowiem to wielcy przyjaciele właścicieli ogrodów. Potrafią one bowiem dziennie zjadać niesamowite ilości owadów i robaków a więc tych stworzeń które w większości nie są przyjacielem człowieka.

      Ale aby ptaki odwiedzały jakieś miejsce trzeba je do tego zachęcić. Taką doskonałą zachętą dla nich, są budki lęgowe, do których wprowadzają się te skrzydlate stworzenia.

      Po zbudowaniu sobie gniazda przechodzą cały cykl życiowy który kończy się przyjściem na świat małych pisklaków. Aby rosnąc potrzebują one jeść i to muszą im zapewnić rodzice, którzy kursują od rana do wieczora przynosząc swoim pociechom pokarm w postaci owadów. A że maleństwa są cały czas głodne więc karmienie musi się odbywać na bieżąco. 

      W ciągu sezonu można zaobserwować dwa cykle życiowe małych ptaszków, więc gdy mamy możliwość powieszenia kilka budek, proces oczyszczania ogrodu z różnego rodzaju szkodników będzie skuteczniejszy.

      Od lat wieszam na wiosnę budki, które są mojej własnej roboty. Z tego powodu mają różne kształty i kolory - to wszystko zależy od materiału jaki aktualnie posiadam.

      Wygląd budek jest jednak mało istotny. Dużo większą przyjemność sprawia mi obserwowanie pracy ptaków, które w bardzo energiczny sposób dokarmiają swoje młode i później uczą jej latać. A że przy okazji robią dla mnie coś pożytecznego, mogę więc tylko zawołać - "przybywajcie skrzydlaci przyjaciele, domki już na was czekają"

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „11 - Przybywajcie skrzydlaci przyjaciele”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mojeary
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 marca 2016 22:57
  • niedziela, 06 marca 2016
    • 10 - Kolejny krok wiosny

      Wiosna wyraźnie zbliża się do nas wielkimi krokami. Kiedy przed tygodniem zamieściłem zdjęcie trzech żółtych kwiatów które pojawiły się po zimowej przerwie w moim ogrodzie, nie zdawałem sobie sprawy, że po tygodniu będzie już ich tak dużo. Do żółtego koloru doszedł teraz fioletowy i ta kompozycja na tle trawy wygląda bardzo malowniczo.

      Czekam teraz na kolejne kolory, które lada dzień powinny się pojawić, gdyż słońce znajduje się coraz wyżej na nieboskłonie, a konsekwencją tego są coraz cieplejsze dni. Zwykle dochodziła czerwień, pomarańcz i róż. Ale zobaczymy. Na razie trzeba się cieszyć z tego stopniowego odsłaniania nam swoich tajemnic przez przyrodę.

      Od razu nutka refleksji - jak to jest, że w ziarenku kwiatu którego sadzi się na jesieni, zaszyfrowany jest gatunek, jego kolor i sposób wzrastania. Ten świat rzeczywiście jest tajemniczy i pewnie mający przed nami wiele tajemnic które stopniowo odkrywamy, ale nigdy wszystkiego nie zdołamy zrobić.

      Wprawdzie życie tych kwiatów będzie bardzo krótkie, bo zostaną zaatakowane przez masę różnych szkodników, a ich kolorowe płatki najzwyczajniej zwiędną, ale takie są kolejne punkty procedury, jaką ustaliła sobie przyroda.

      Ale co tam. Tak czy tak pierwsze dodatkowe chęci do pracy w ogrodzie zostały w tym tygodniu ugruntowane i nie zmącił ich nawet mandat  jaki otrzymałem podczas jazdy do ogrodu w wysokości 200 zł i 6 punktów karnych za niewielkie przekroczenie obowiązującej prędkości. Życie musi się toczyć dalej i każdemu którzy właśnie w tych dniach przeżywa jakiś rodzaj depresji doradzę tak - "uśmiechnij się, rozglądnij się dookoła i zobacz otaczający nas świat - mimo narzekań i przeciwności losu jest on piękny" -  i tak trzymajmy.

      Pozdrawiam z uśmiechem wszystkich

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mojeary
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 marca 2016 20:35